Historia pewnej sprzedaży - Mieszkanie, Łomnicka, Wrocław

Rozdział 1: Sytuacja klienta i nieruchomości
Pani Ewelina od 3 miesięcy sprzedawała swoje mieszkanie. Była końcówka marca, a do końca kwietnia musiała wpłacić pieniądze na swój wymarzony dom, aby nie przepadła rezerwacja. Zgłosiła się do mnie z zapytaniem czy będę w stanie w ciągu 30dni nie tylko znaleźć kupującego, ale zapewnić że będzie miała na koncie pieniądze ze sprzedaży, a po wszystkim chciałaby jeszcze tam pomieszkać przez kilka miesięcy... Usłyszawszy to od razu zapytałem czy ma jakiś plan B? Niestety go nie było, więc zabrałem się do roboty, choć zadanie było bardzo trudne.

Rozdział 2: Nasze działania:
Jak zawsze po podpisaniu umowy zrobiliśmy przegląd opcji strategicznych i zaczęliśmy przygotowania. Zastanawiacie się co z ceną? Nie zmienialiśmy jej, uznaliśmy że damy sobie chwilę na przetestowanie rynku, więc dalej sprzedawaliśmy w aktualnej cenie 625tys.
Jak zwykle wytypowaliśmy kwestie na których powinniśmy oprzeć naszą promocję i komunikację. Standardowo zrobiliśmy dostosowany Home Staging, profesjonalną sesję, rzuty i szkic oferty. I właśnie po sesji pojawił się Game Changer, coś było naszym asem w rękawie, którego pominąłbym, gdyby nie Home Stagerka i Fotografka. Dzięki dziewczyny!
Obydwie Panie zwróciły uwagę, że mieszkanie jest zachowane w idealnym wręcz stanie. Właściciele mieszkali tam od 6 lat z małym dzieckiem i kotem! A mimo to, nie było żadnych uszkodzeń, przebarwień czy zabrudzeń. Wszystko działało i wyglądało idealnie. Wniosek - sprzedający są osobami, niesamowicie szanującymi i dbającymi o swoją nieruchomość! Pokazaliśmy to na zdjęciach i mocno podkreślaliśmy w opisie, żeby dotrzeć z przekazem do pedantycznych osób, dla których ta kwestia będzie kluczowa przy zakupie.
Mieszkanie miało przepiękną kuchnię i łazienkę, w nowoczesnym stylu, z dużą ilością drewnianych elementów i przemyślanych punktów świetlnych. Jak się domyślacie, to te dwa elementy były naszymi wizytówkami i pokazywały się jako pierwsze podczas przeglądania zdjęć przez kupujących.
Podkreśliliśmy też takie aspekty, jak niespotykanie niski czynsz, balkon z którego było widać brzozowy zagajnik, czy naziemne miejsce postojowe widoczne z salonu.
Rozdział 3: Efekty:

Promocję rozpoczeliśmy w niedzielę 24.03 - tak niestety był to tydzień przed świętami, więc pierwszy dzień otwarty miał miejsce dopiero 04.04. Pojawiło się na nim 4 zainteresowanych, z czego aż 3 złożyło nam propozycje kupna, także za cenę ofetową. Wybraliśmy kupującego który był w stanie spełnić nasze warunki i 10.04 podpisaliśmy umowę - 17dni od publikacji oferty. Daliśmy radę, więc Pani Ewelina za kilka miesięcy przeprowadzi się ze sprzedanego mieszkania wprost do nowowykończonego domu. Zresztą zobaczcie opinię jaką mi wystawiła.

.png)
.png)